sobota, 21 listopada 2015

"Mamy żółte serca, w których płynie czarna krew...

Miałam o tym napisać w czwartek, potem stwierdziłam, że napiszę jak będę miała więcej czasu czyli w sobotę i tak o to piszę w niedzielę o 1 w nocy. Taka jestem niezdyscyplinowana, ale ważne, że coś się pojawi.
W środę, a dokładnie 18 listopada byłam z dziewczynami na meczu Skry w Atlas Arenie. Mój ulubiony klub. Zawsze na pierwszym miejscu. Jak w najbliższym czasie będę miała kasę to odłożę sobie i kupię koszulkę, abym mogła zakładać na kolejne mecze. A wracając do tematu mecz był bardzo interesujący, zawsze coś się działo. Były momenty gdzie byliśmy niecierpliwi, bo nie wiadomo co się stanie. Czy punkt dla Skry czy dla przeciwników. Niestety 3:1 dla przeciwników. Nie jestem na nich zła, lecz wracając do domu było mi strasznie smutno jak zawsze po przegranej mojego ulubionego klubu. Jak to się mówi dumni po zwycięstwie, wierni po porażce. Może wybiorę się na kolejny mecz w grudniu, ale nie wiadomo, bo niedługo zaczynamy remont w naszym nowym mieszkaniu. Kupiłam kubek ceramiczno-termiczny ze sklepu Kłosa i Wrony. "Kłos vs Wrona"
Mega mi się podoba. Oczywiście następnego dnia się jarałam, ponieważ jak wstawiłam zdjęcie kubka to polubił to Wrona we własnej osobie. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć. Chociaż już kilka sławnych osób mi polubiło jakieś zdjęcia to i tak to jest miłe uczucie, że jednak ktoś widzi to. Niedługo pojawi się wpis o moich porankach. Co robię, jak się zachowuje, co jem. Wszystko o mojej rutynie.












Zapraszam na mojego instagrama aleksandra_wis

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz